08 lis Jak żyć wygodnie
Kiedy twoja świadomość jest w uśpieniu żyjesz zupełnie inaczej. To wygodne życie pozbawione doszukiwania się drugiego dna w otaczającym cię świecie. Nie przejmujesz się rzeczami, które mogą się wydarzyć. Nie patrzysz na konsekwencje. Odpowiedzialność za nie miłe “przypadki” zrzucasz na innych, zbieg okoliczności, boga. Takie podejście do życia jest wygodne. Jesteś usprawiedliwiony gdyż to inni spowodowali sytuację, w której się znalazłeś. Nic nie możesz z tym zrobić. Odsuwasz od siebie moc. Swoją własną moc. To nieco dziwne postępowanie patrząc z punktu widzenia osoby, która już zaznała własnej świadomości. Boisz się własnych możliwości z różnych powodów.
Jednakże przychodzi w życiu taki przełomowy moment kiedy masz już wszystkiego dość. Przecież nie może być tak zawsze, że ciągle coś ci się nie udaje, wiecznie masz pod górkę. Czujesz się jak w klatce. Zaczynasz szukać co jest z tobą nie tak. Gdzie popełniłeś błąd? Nie ma błędów, są doświadczenia. I to, dotychczas wygodne życie, okazuje się być bardzo niewygodne. Jednakże zanim dojdziesz do tego wniosku potrafi minąć kilka lat. Łatwo jest wszystkich w około obwiniać za swoje nieudane życie. Bierzesz pilota od telewizora i przełączasz kanały patrząc jak inni żyją. Tylko, że to nic nie zmieni w twoim życiu. Przebudzenie świadomości potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Następuje powoli. Zawsze jest to jednak właściwy moment dla twojej duszy gdyż to ona go wykreowała.
Zacznij od wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. To ty jesteś jego kreatorem, to ty przyczyniłeś się do tego, co cię spotkało, to ty chciałeś tego doświadczyć. Wiem, że to na początku boli. Trudno jest przyznać się, że chciałeś doświadczyć cierpienia. Jednakże w końcu dojdziesz do wniosku, że skoro sam wykreowałeś taką sytuację to możesz zapobiec kolejnym cierpieniom. Budzisz w sobie akceptację i pokorę. I już wiesz, że wszystko co się wydarza w twoim otoczeniu wydarza się dla ciebie. Abyś zrozumiał, zaakceptował, odpuścił, wybaczył, uwolnił. Wymaga to wewnętrznej odwagi aby stanąć twarzą w twarz ze sobą. Im więcej puzzli poukładasz tym piękniejszy i pełniejszy będzie obraz. Obraz twojego życia. Jesteś unikalny ze swoimi doświadczeniami.
Prawdziwe życie według mnie zaczyna się dopiero wtedy gdy poznasz prawa Wszechświata. Wtedy wiesz w jaką grę grasz i co możesz osiągnąć. Wtedy budzisz w sobie moc i korzystasz z niej we właściwy sposób. Znasz swoją drogę życiową. Wiesz dokąd zmierzasz. Przestajesz krzywdzić siebie i innych. Szanujesz wybory, poglądy, postępowanie innych osób. Wiesz, że każdy ma swoją prawdę, według której żyje. Wiesz, że każdy jest w drodze.
