old 2230491 1280

Dlaczego podłoga skrzypi?

      Być może zastanawiasz się czy zmieniłam branżę i zaczynam pisać porady budowlane. A to by była niespodzianka! Tym razem napiszę o czymś, co może cię zaskoczyć. Otóż chcę się podzielić z tobą historiami na temat skrzypiącej podłogi, trzeszczących mebli i starego pianina. Wszystkie te historie wydarzyły się naprawdę. Życie pisze najlepsze scenariusze tak więc zaczynam. A porady budowlane pozostawiam fachowcom.

      Kiedy byłam nastolatką uczęszczałam na lekcje gry na pianinie. Bardzo lubiłam grać na tym instrumencie. Miałam w domu stare pianino, z metalową płytą, pożółkłymi klawiszami. Pewnego razu będąc w kuchni usłyszałam jak klapa od pianina opada z hukiem. Zastanowiło mnie kto mógłby w ten sposób potraktować wiekowy instrument. Poszłam więc do pokoju gdzie stało pianino. Klapa była zamknięta tak, jak ją zostawiłam. Pomyślałam, że chyba mi się wydawało. Sytuacja taka powtórzyła się jeszcze dwa razy. W myślach zapytałam kto tam jest. Już wtedy miałam świadomość istnienia duchów. Wiedziałam, że to mój dziadek mnie odwiedził i w ten sposób chciał zwrócić moją uwagę. Zmarł kilka lat wcześniej zanim się urodziłam. Pewnie czegoś potrzebował a ja potrafiłam tylko się modlić. Dziwne, że tylko ja słyszałam dźwięk opadającej klapy pianina …

      Kiedy mieszkasz sama może ci się zdarzyć, że usłyszysz jakiś dźwięk, który może spowodować tylko drugi człowiek. Czasami usłyszenie czegoś może wynikać z przeżytych lęków i strachów z dzieciństwa. Jeśli mieszka rodzina to naturalnym jest, że podłoga może skrzypieć pod wpływem stawiania stóp na niej. Jeśli dom jest inteligentny i włączają się czujniki ruchu kiedy jego mieszkańcy są poza nim to jest coś dziwnego. Bywało, że właściciele domu słyszeli w nocy wołanie: “Mamo!”. Z taką historią miałam styczność kilka miesięcy temu. Początkowo myślałam, że dom jest postawiony np. na jakimś starym cmentarzu. Wtedy zostaje zakłócony spokój zmarłych i trzeba działać w kierunku przywrócenia równowagi. Jednak okazało się, że nie. Tak na marginesie warto poznać historię domu i terenu, na którym on już stoi. Zaoszczędzi ci to wiele zdrowia i dobrego samopoczucia. Korzystając z jasnowidzenia zobaczyłam rodzinę czyli mamę, tatę i kilkuletniego chłopca. Leżał w łóżku z wysoką temperaturą. Mama robiła co mogła aby chłopiec poczuł się lepiej. Lekarz był w drodze, za oknem leżał śnieg. Zbliżały się święta. W trakcie mojego wglądu dowiedziałam się, że chłopiec zmarł na zapalenie płuc gdyż lekarz nie zdążył dojechać. Ktoś już kiedyś oczyszczał ten dom, jak widać, mało skutecznie. Zaczęłam od przetłumaczenia duchom, że jest rok 2021. Były bardzo zdziwione, że ktoś zakłóca im życie rodzinne, chodzi po salonie i przestawia meble. Tylko kto tu komu przeszkadza? Ta dramatyczna historia zakończyła się szczęśliwie. Udało mi się odprowadzić całą rodzinę do ich klanu rodzinnego. Wyobraź sobie, że nawet ich pies cały czas pilnował obejścia. Później dowiedziałam się, że kilkuletnia córka właścicieli domu widywała jakąś panią dziwnie ubraną. Czasami o tym opowiadała mamie. Historia tej rodziny z XIX wieku przenikała się z historią rodziny współcześnie żyjącej w tym miejscu. Jedna z córek miała problemy zdrowotne dotyczące płuc. Drugi rok z rzędu, przed świętami coś się zaczynało dziać. Pomimo zrobienia wszelkich możliwych badań diagnoza była trudna do postawienia. Podjęte leczenie jakoś wyciszało problem. Po mojej energetycznej interwencji ich życie zmieniło się, zapanował spokój a córka dosyć szybko wróciła do zdrowia.

      Ostatnia historia dotyczy mebli. Właśnie minęła pierwsza rocznica śmierci męża pewnej pani. Od kilku dni kiedy kładła się spać zaczynały trzeszczeć meble. Powiedziała mi o tym chociaż nie spodziewała się takiej informacji ode mnie. A wszystko przez to, że jej telefon wskazywał niski stan naładowania baterii i poszła do sypialni aby go podłączyć. Sama wiesz, że drewno potrafi trzeszczeć gdy wysycha. Jednak te meble na pewno były już wyschnięte na wiór. Miały dobre kilka lat. Chyba już się domyślasz, że to mąż tej pani próbował jakoś zwrócić na siebie uwagę. On cały czas przebywał w niskim astralu zamiast być w świetle. Za życia ignorował rozwój duchowy, medytacje, zaprzeczał życiu po śmierci. Wiedziałam, że to “robota” dla mnie. Oczywiście odprowadziłam go do nieżyjących członków jego rodu. A, jak się domyślasz, meble przestały wydawać dziwne odgłosy wieczorową porą.

      Na koniec małe podsumowanie wynikające z moich doświadczeń. Zauważyłam, że kiedy żyjący człowiek ignoruje, traktuje pół żartem, pół serio czy też naśmiewa się z rozwoju duchowego, to po opuszczeniu ciała fizycznego ma problemy. Po prostu nie wie dokąd iść, błądzi, brakuje mu kontaktu z Wyższym Ja, często jest przywiązany do jakiejś rzeczy materialnej. Szuka pomocy w przejściu na “drugą stronę”. Bywa tak, że trafiając do mnie na indywidualną sesję przychodzi z tobą czyjaś dusza niekoniecznie z rodziny. Widzę to. Ona wie, że ją widzę i pomogę w przejściu, co oczywiście czynię.  

Łódź, 28.03.2022r.