24 sie Jak używać afirmacji we właściwy sposób
Afirmacja to pozytywna myśl, która jest wyrażona słownie lub na piśmie. To w odpowiedni sposób ułożone zdanie przeciwstawne do naszego negatywnego przekonania. Zdanie to powtarzasz tak często jak to jest możliwe. Afirmacje rozpropagowała Louise Hay i na pewno większość z nas zetknęła się z jej książkami czy też kartami z tymi pozytywnymi myślami. Wszystko by było dobrze gdyby afirmacje zawsze działały. Wiem to z własnego doświadczenia. Powtarzałam afirmacje wiele razy dziennie a efekt był mizerny albo wcale. Mało tego czułam jakiś taki ucisk w głowie jakby już żadna więcej myśl nie mieściła się w mojej głowie. Zastanawiałam się dlaczego tak się dzieje. U niektórych osób ten sposób bardzo dobrze działał a u mnie nie.
Postanowiłam więc pisać afirmacje oraz wszelkie skojarzenia, które pojawiały się w mojej głowie. Wychwytywałam te negatywne przekonania i zapisywałam. Po jakimś czasie miały przestać się pojawiać ponieważ nowa myśl miała być przyjęta. Ta technika zawiodła. Przyniosła mi tylko frustrację i zniechęcenie. Myślę, że część osób zna ten stan i podziela moje spostrzeżenia.
Minęło wiele lat od tamtego czasu i znowu powróciłam na moją ścieżkę rozwoju osobistego. Tym razem z zupełnie innej strony, z innymi doświadczeniami, nową wiedzą, ogromną potrzebą zmian w życiu. Zagłębiłam się w temat poznania podświadomości. Interesowało mnie jak ona naprawdę działa i o co chodzi z tymi afirmacjami.
Podświadomość gromadzi wszystkie informacje, przeżycia, wydarzenia, emocje. Na tej podstawie kształtują się nasze przekonania i poglądy. To jest oczywiste dla osób, które są na ścieżce duchowego rozwoju. Najpierw trzeba zaprzyjaźnić się ze swoją podświadomością i wydobyć z jej pokładów negatywne przekonania na dany temat. Kiedy już mamy materiał do pracy wypadałoby się dowiedzieć skąd wzięły się te przekonania. I czy one są tylko nasze czy np. odziedziczyliśmy po kimś kto je stale powtarzał. Z tą wiedzą już tylko krok do uwolnienia ich. Po uwolnieniu negatywnych przekonań dopiero możemy wprowadzić nową myśl czyli afirmację jako proces wzmocnienia tej zmiany. W innym wypadku jest to gwałt na podświadomości. Być może brzmi to szokująco. Jeśli powtarzaliśmy jakąś afirmację dostatecznie długo i była ona pozytywnym zaprzeczeniem naszego przekonania to tym boleśniej to odczuliśmy. Wmawianie na siłę podświadomości czegoś w co ona nie wierzy zawsze kończy się porażką. Po prostu ją okłamujemy a wtedy zbuntuje się jak dziecko. I zamiast poprawić sobie sytuację życiową zwyczajnie ją jeszcze pogorszyliśmy. Tak więc nałożyliśmy jeszcze więcej gruzu na już zagruzowaną ścieżkę.
Jeśli szukasz drogi na skróty to oświadczam Ci, że takowej nie ma. Droga, którą tu opisałam jest skuteczna gdyż dociera do przyczyny przekonania i je zmienia. Raz na zawsze. Wtedy nie musimy się obawiać, że nagle w najmniej spodziewanych okolicznościach coś wyskoczy spod dywanu i zacznie skomasowany atak. Weźmy pod uwagę fakt, że żyliśmy z jakimś przekonaniem wiele lat. Być może raz to za mało aby trwale zmienić ten wzorzec. Być może trzeba sięgnąć po inne metody. Obserwuj siebie, wyciągaj wnioski i pracuj dalej. Daj sobie czas gdyż to jest proces. Afirmacje działają pod warunkiem usunięcia negatywnych przekonań z podświadomości. Jest jeszcze jeden mały niuans, którego chyba nikt nie bierze pod uwagę. Afirmacje powinny wypływać z Przestrzeni Serca i być nasycone Miłością Uniwersalną z Serca. W innym wypadku jednak efekt jest słaby. Warto podjąć to wyzwanie a satysfakcja z wykonanej pracy jest gwarantowana i zmiany trwałe.
