02 wrz Czas leczy rany
To stwierdzenie jest bardzo powszechne a wręcz uważane za prawdę oczywistą. Czy rzeczywiście tak jest? Czas upływa i na pewno zmienia się twój odbiór konkretnego wydarzenia z przeszłości. Zmienia się, to jednak nie znaczy, że zostało ono przetransformowane i uleczone w taki sposób, aby zostało zapamiętane bez negatywnych emocji.
Gdyby jednak czas leczył rany, wszelkie traumy z dzieciństwa zostałyby w przeszłości i nie miały żadnego wpływu na twoje dorosłe życie. Jest jednak zupełnie odwrotnie. Czas działa jak trucizna. Powoli sączy negatywne emocje i w najmniej oczekiwanym momencie życia wyskakują jak królik z kapelusza. Zapalnikiem mogą być bardzo różne bodźce np. piosenka, podobny zapach, konkretne słowa, sytuacja, odczucie w ciele. I wtedy wszystko się odnawia. Wylewa się fala dawno zapomnianych emocji. Wydawało ci się, że zapomniałaś już to bolesne wydarzenie z dzieciństwa. Przecież miało miejsce 30 lat temu. Kawał czasu. Jednak ciało pamięta i właśnie nastąpił czas aktywacji schowanych w ciele emocji. Czara goryczy przelała się. Wtedy znowu boli. Otwiera się rana spowodowana tym przeżyciem. I nie ma to znaczenia, że upłynął znaczny kawałek czasu. Właśnie wtedy kiedy najmniej się tego spodziewasz. Pojawiły się najbardziej dogodne warunki aby wydarzenie z przeszłości przeżyć jeszcze raz w swoim wewnętrznym świecie. Pojawiła się szansa na dokończenie i zakończenie tej historii.
W tym momencie możesz oczywiście wyć z bólu i zostawić to w takiej formie jak jest. Albo powiedzieć “Dość” i zacząć zmieniać spojrzenie na to, co się wydarzyło a także wyciągać wnioski.
Ważne jest zrozumienie tematu, zadanie sobie właściwych pytań.
- Dlaczego to mnie spotkało?
- Po co mi było potrzebne to wydarzenie?
- Co dzięki temu zyskałam?
- Jakie wnioski na przyszłość wyciągnęłam z tej sytuacji?
- Czego chciała doświadczyć moja dusza?
Przy okazji możesz zauważyć jakie schematy, programy powtarzają się w twoim życiu. Teraz z tą wiedzą możesz pójść o krok dalej. Możesz pomedytować i w medytacji zmienić energię tamtego bolesnego wydarzenia. Przeniesienie emocji na kartkę, wymalowanie ich i spalenie, też jest skutecznym sposobem. Zastosuj kąpiel w wodzie z solą morską. Wykąp się z intencją transformacji tej energii na energię miłości uniwersalnej z serca. Możesz zastosować tapping czyli opukiwanie ciała w konkretnych miejscach wraz ze słowami. To bardzo skuteczna technika powodująca szybkie uwolnienie energii negatywnych emocji. Możesz też zdjąć, wyjąć te energie z ciała i spalić nad świeczką. Jeżeli była to sytuacja związana z konkretną osobą np. z matką lub ojcem możesz napisać list. W liście napisz wszystko, co chciałbyś powiedzieć tej osobie. Wyrzuć emocje, żale, pretensje, oskarżenia. Później spal ten list, a popiół rozsyp na wietrze. Warto też zajrzeć do karmy rodowej i zastanowić się jakie programy pokoleniowe powtarzasz, co odziedziczyłaś i od kogo.
Technik uwalniających jest naprawdę sporo. To tylko kilka z nich. Od ciebie zależy, którą wybierzesz, która najlepiej będzie ci pasowała. Ważny jest efekt końcowy. Jeśli będziesz swobodnie opowiadała o tamtym, wówczas bolesnym, wydarzeniu, po prostu przytoczysz suche fakty, to znaczy, że odrobiłaś lekcję. Tamta sytuacja już straciła nad tobą władzę. Jesteś wolna od traumy. Jeśli nie jesteś w stanie sama tego zrobić, wybierz się do doradcy duchowego, konsultanta totalnej biologii, szamana lub innego terapeuty, który ci w tym pomoże. Poproś o prowadzenie swoją intuicję i działaj. Życie przed tobą.
