boso po trawie

Chodzenie boso po ziemi

      Od ponad półtora roku chodzę boso po ziemi. Kilka minut dziennie po to aby być w kontakcie z Matką Ziemią, być uziemioną. Jest to bardzo przyjemne uczucie. Dzięki temu mam energię do działania, dobrze się czuję oraz neutralizuję niekorzystne oddziaływanie urządzeń elektrycznych. To naturalny sposób na kontakt z przyrodą oraz przyjemny masaż stóp. Kiedyś przecież nie chodziłaś w butach a już na pewno nie w plastikowych. To postęp cywilizacyjny doprowadził cię do takiego stanu, że oderwałaś się od źródła energii. Takim źródłem jest właśnie chodzenie boso po ziemi. Niektórzy jeszcze o tym pamiętają zwłaszcza dzieci biegające boso cały dzień latem. Na szczęście przy obecnym stanie transformacji świadomości następuje powrót do praktykowanych kiedyś w sposób naturalny zachowań. Wiele jest na ten temat badań naukowych. Ja chcę się skupić na czym innym. Na duchowym aspekcie tej fizycznej czynności. 

 

      Przede wszystkim chodzenie boso po ziemi uspokaja i odstresowuje. Sprzyja poprawie humoru a także powoduje większy optymizm. Efekty zauważysz po około miesiącu. Wszystko zależy od tego jak bardzo stresujący tryb życia prowadzisz. To prosty, skuteczny i naturalny sposób aby poczuć się zdecydowanie lepiej oraz zrównoważyć i doładować energetycznie swoje ciała subtelne. 

 

      Kolejnym ważnym dla mnie aspektem jest głębsze i łatwiejsze wchodzenie w stan medytacji. Przede wszystkim bardzo rzadko pojawiają się myśli przeszkadzające w medytacji. Sama wiesz jak to czasami bywa z tymi natrętnymi myślami. Dla tych, którzy nie medytują oznacza to łatwiejsze odprężenie ciała fizycznego i głębszy, bardziej jakościowy sen. To ważny aspekt aby się dobrze wyspać i wstać rano z poczuciem chęci do realizowania swoich zadań z energią na wysokim poziomie. Takie samopoczucie powoduje chęć do zmian, transformacji oraz podwyższania poziomu wibracji i wychodzenie poza ramki, w których żyjemy.

 

      Chodzenie boso po ziemi nawiązuje kontakt z Matką Ziemią. Warto abyś pamiętała o tym aspekcie. To nasza żywicielka i z szacunkiem podchodźmy do Niej. To oczywiście dużo szerszy temat jeśli chodzi o dbanie o Matkę Ziemię. Chodząc boso podziękuj Jej za wsparcie, dbanie, obdarzanie środkami do życia. Jest to ważne połączenie energetyczne i uwrażliwienie naszych zmysłów. Myślę, że wielokrotnie odczułaś naładowanie akumulatorów spacerując po lesie czy parku. Warto zdjąć buty i poczuć kontakt z Ziemią. Szczególnie polecam chodzenie boso ludziom, którzy mają głowę w chmurach i oderwali się od rzeczywistości. Jeśli chcesz być bardziej “tu i teraz” to chodzenie boso po ziemi ułatwi ci to. Otworzysz się na bycie uważną i zaczniesz patrzeć na świat, z tobie tylko właściwą uważnością. Po jakimś czasie zaczniesz patrzeć sercem na otaczającą cię przyrodę oraz ludzi.  To tylko kilka minut dziennie a jak wiele możesz zyskać. Ja chodzę boso po ziemi cały rok nie zważając na to czy jest zima, czy lato, czy pada deszcz, czy też spadają liście z drzew. Każda pora roku jest piękna i ma swój urok. Może właśnie dziś i ty spróbujesz zaprzyjaźnić się z Matką Ziemią chodząc boso? To tylko kilka minut …