31 lip Czy opory są potrzebne?
Zacznę od tego czym są tak naprawdę opory. Opór to odczucie, że coś jest trudne do zrobienia. Masz ochotę po prostu odwrócić się i od razu zmienić kierunek działania. Czujesz, że stanęłaś przed jakimś murem, przeszkodą. Sytuacja, w której chcesz opuścić swoją strefę komfortu czyli dotychczas znane zachowania, działania, odczucia, schematy. To, co robisz pierwszy raz w życiu może wywołać to uczucie. To sytuacja, w której czujesz się niekomfortowo. Mechanizm obronny Twojej podświadomości. Zadaniem podświadomości jest bronić cię przed czymś, co jest nieznane więc może być potencjalnym zagrożeniem. Ten mechanizm stoi na straży twojego poczucia bezpieczeństwa aby ominęły cię przykre, trudne, smutne, traumatyczne, bolesne doświadczenia.
Twoja podświadomość chce realizować i doświadczać tego, co jest jej znane. Zerowe znaczenie ma to, jak to wpływa na twój rozwój, twoje życie, twoje samopoczucie. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to oczywiste jest, że zrobisz coś innego niż jest zapisane w bazie podświadomości. Będziesz chcieć wyjść poza znane schematy i reakcje. Chociaż trochę. Chociaż mały krok aby poszerzyć podświadome pole działania. To da nowe, mało komfortowe odczucia. Mogą temu towarzyszyć uczucia wstydu, zażenowania, przekraczania progu, strach a nawet upokorzenie oraz narażenie się na bycie wyśmianą przez otoczenie. Naturalnym jest pojawienie się wątpliwości i chęci zrezygnowania z dalszych działań.
Jakie mogą być opory?
Oporów może być całkiem sporo. Prawdopodobnie czytając ten artykuł przypomnisz sobie jakie opory pojawiły się lub pojawiają się regularnie w twoim życiu.
Opory generowane przez ciało fizyczne. Kiedy się czegoś bardzo boisz albo bardzo chcesz uniknąć jakiejś sytuacji np. wizyty u stomatologa to może pojawić się ból brzucha, nagła biegunka, okropny ból głowy. Bywają sytuacje kiedy masz dylemat, w którym kierunku podążać to możesz np. skręcić kostkę. I już masz sytuację “rozwiązaną”. Zamiast samodzielnie i świadomie wybrać, ciało ci pomaga i zostajesz w domu. Mogą pokazać się bardziej dotkliwe sytuacje. Na pewno wiesz co mam na myśli.
Kolejny rodzaj oporów to opory “z zewnątrz”. Masz trudności z zalogowaniem się na bardzo interesujący webinar. Zapisałaś się i nagle okazuje się, że właśnie trwają internetowe prace serwisowe. Akurat teraz? I już denerwujesz się, że coś ci przeszkadza. Bardzo się spieszysz, chcesz szybko zaparkować samochód i ktoś inny wjeżdża właśnie na to miejsce. I tym sposobem spóźniasz się na ważne spotkanie. Jak to jest, że kiedy dzieje się coś ważnego w życiu to zaraz pojawiają się jakieś “przeszkadzajki”? Już widziałaś swoją szansę, cieszyłaś się pozytywnymi zmianami i znowu to samo.
Opory z umysłu pojawiają się bardzo często. To ten mały, wewnętrzny krytyk, który podpowiada ci, że jesteś do niczego. Inni są bardziej wykształceni, mądrzejsi, wyżsi, lepsi, mają znajomości itp. Co ty tam taka zahukana dziewczynka wiesz na ten temat! Umysł potrafi wymyślić najbardziej absurdalną wymówkę i opór. Przypomnij sobie jakich słów używali twoi rodzice aby zniechęcić cię do działania lub je zahamować. Zwróć na to uwagę aby przestać sabotować swoje działania. Przekonania i opory można usunąć gdyż są one energią skumulowaną w konkretnym miejscu np. w którymś z ciał energetycznych.
W jaki sposób możesz zareagować na opory?
Po pierwsze możesz uciec. Tak robi większość ludzi tłumacząc się np. że już wszystko poznali w swojej dziedzinie. Znaczyłoby to, że są ekspertami zamkniętymi na nowe możliwości i rozwiązania. Osiągnęli swój szczyt możliwości. W dalszym ciągu tkwią w znanych im schematach, bo przecież jest dobrze. Czy dla ciebie to brzmi znajomo? Oczywiście możesz pozostać w takim przekonaniu i żyć sobie w miarę spokojnie. Masz do tego prawo. Tylko przestań ograniczać działania innych i wmawiać im, że na tym etapie kończy się droga. Rozumiem, że doszłaś do ściany i po prostu boisz się (oczywiście podświadomie) coś zmienić w swoim życiu.
Po drugie możesz zauważyć dyskomfort sytuacji i dalej w tym tkwić. Bo właściwie po co coś zmieniać? Skoro żyłaś do tej pory w takich schematach to dalej jakoś to będzie. No właśnie jakoś zawsze to będzie. Pytanie, które mi się nasuwa: Czy to “jakoś” cię zadowala? To jest taki moment wahania się. Wybór należy do ciebie czy chcesz iść dalej czy też pozwolisz się zatrzymać swoim podświadomym przekonaniom. Jeśli to jest chwilowy przystanek to wszystko w porządku. Spójrz na tą sytuację i zdecyduj co robisz dalej.
Po trzecie po prostu działasz. Chwilowo dystansujesz się aby spojrzeć na to z innej strony. Znajdujesz rozwiązanie aby oswoić te emocje. Jeśli uznasz to za bezpieczne to przekraczasz granice znanego. Krok za krokiem, wytrwale do celu. Wtedy dokonujesz zmiany. Być może twoje działania będą na początku nieudolne. Może nawet wydadzą ci się dziwne. Znaczenie mają twoje próby podejmowane w celu zmiany. Na pewno trafisz na swój sposób pokonywania ograniczeń. Jeśli naprawdę tego pragniesz to sposób pojawi się w twojej przestrzeni.
Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli pojawiają się opory czy też sytuacje mające mnie zniechęcić do zaplanowanego działania to dla mnie jest bardzo wyraźny znak, że idę we właściwym kierunku. I to jest ta droga. To, co robię prowadzi mnie w kierunku zmiany podświadomych przekonań, wzorców czy programów. To taki delikatny przeskok. Idę tą drogą z uważnością i obserwuję zmiany. Wiele razy już tego doświadczyłam i jest mi łatwo rozpoznać to uczucie.
Możesz złagodzić opór i lęk podświadomości np. poprzez tapping. To pomoże ci uwolnić blokujące emocje i zmienić podświadome wzorce. Tapping poruszy przepływ energii w twoim ciele. Uspokoisz się wewnętrznie i poczujesz ulgę. Możesz też zebrać ręką energie oporów czy też lęków i spalić nad płomieniem świecy. Pamiętaj o wypowiedzeniu intencji. Z pewnością poczujesz różnicę. To tylko dwa sposoby, a przecież jest ich więcej. Zawsze możesz pomedytować zadając pytanie: “Co ta konkretna sytuacja ma mi pokazać?”. Jest też możliwość zmiany podświadomych wzorców za pomocą medytacji. Znajdź sposób, który ci najbardziej odpowiada i jest najłagodniejszy dla ciebie. Otwórz się na poznanie najwłaściwszego sposobu dla ciebie.
Sposób zareagowania zależy od ciebie oraz od przekonań rodowych zakodowanych w podświadomości. Dobra wiadomość jest taka, że przekonania można zmienić tylko trzeba je najpierw rozpoznać i nazwać. Zastanów się nad sytuacjami, które powtarzają się w twoim życiu. Przyjrzyj się swoim uczuciom i nazwij je. Bez oceniania spójrz prawdzie w oczy. Samo uświadomienie sobie czego w tej chwili doświadczasz jest uzdrawiające. To co uzdrowisz – będzie uzdrowione. I przestań się oceniać, że zrobiłaś bardzo mało. Każdy idzie własnym tempem i w najlepszy możliwy na ten moment sposób. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Jeśli powyższe metody zawiodły cię albo na samą myśl o zmianie podświadomego przekonania czujesz strach to zapraszam na indywidualną konsultację. Pomogę ci zmienić to, co cię blokuje, ogranicza czy też jest uciążliwe. Napisz do mnie TUTAJ.
Łódź, 31.07.2024r.
